czwartek, 5 grudnia 2013

Repozytorium UW

W tym wpisie chciałabym Wam krótko przedstawić Repozytorium UW.

Działa ono od października 2012 r. Jego najważniejszym celem jest promocja dorobku naukowego największego polskiego uniwersytetu. Przy okazji, my twórcy :) tego repozytorium, chcemy przemycić ideę Open Access na Uniwersytecie Warszawskim. 

A kim są ci twórcy? To pracownicy Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie i pracownicy ICM , czyli Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW.

Na razie udało nam się stworzyć kolekcję doktoratów bronionych na UW właśnie od października 2012 r. Mamy je wszystkie! Ale nie było łatwo. Repozytoria uniwersyteckie, tak rozpowszechnione na światowych uniwersytetach (każdy liczący się uniwersytet je ma), w Polsce są ciągle mało popularne. Oczywiście parę już powstało. Pionierem i naszym wzorcem z Sèvres :) jest AMUR, czyli Repozytorium Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 https://repozytorium.amu.edu.pl/jspui/
Jest to profesjonalne repozytorium uczelniane, w którym można deponować wszystkie typy tekstów naukowych (czasopisma, artykuły, książki lub ich rozdziały, materiały konferencyjne, dydaktyczne i oczywiście doktoraty).
Repozytoria mają też m. in. uniwersytety w Łodzi, Toruniu; Politechniki: Warszawska, Krakowska i Wrocławska; istnieje Repozytorium Cyfrowe Instytutów Naukowych PAN, a także ogólnopolskie repozytorium CeON (Centrum Otwartej Nauki).

Repozytorium UW nie jest jeszcze rozbudowane, ale zrobimy wszystko, aby każdy pracownik naukowy UW mógł zdeponować w nim swoje teksty. 

Tymczasem zapraszamy przyszłych lub obecnych doktorów nauk wszelakich, którzy chcą (po obronie) lub muszą (przed obroną, na mocy zarządzenia nr 35 Rektora UW), do przesyłania swoich rozpraw.

Dlaczego warto to zrobić? 

Dla sławy i chwały. :) A także dlatego, że dzięki zamieszczeniu doktoratu w instytucjonalnym repozytorium tekst zostanie zindeksowany w Google Scholar już po 7 dniach! Jeśli chcielibyście umieścić swoje teksty w najpopularniejszej naukowej wyszukiwarce sami, mogłoby Wam to zająć parę miesięcy, o ile w ogóle by się udało. 
Nieprzekonanych zachęcam do przeczytania pouczającego wpisu na bardzo ciekawym blogu Emanuela Kulczyckiego Warsztat badacza.

Zapraszam na https://depotuw.ceon.pl/